Zaczyna się powódź w Kotlinie Kłodzkiej… Tusk wypowiada pamiętne słowa “prognozy nie są przesadnie alarmujące” wypowiada je mimo że powinien dbać o swoją wiarygodność i sprawdzić czy się nie myli… A myli się.
Jak pokazała przyszłosć powódź z realnymi stratami materialnymi była na rękę ludziom Tuska - im większe straty tym więcej można się na niej utuczyć (okraść budżet, oszukać powodzian…)
Jak się w tym kontekscie przeanalizuje wypowiedź Tuska to nabiera ona innego sensu - czyżby miała na celu zastopowanie wczesnych działań ratowniczych, a więc wywołanie większych strat, po to by “świnki” się bardziej upasły na cudzym nieszczęściu?
is fecit, cui prodest